Chciałam iść na dodatkowe studia, ale chyba zostanę w domu. W domu też jest fajnie.

Szkoła filmowa w Łodzi jest moim marzeniem, bez względu na to jak wiele osób próbuje mnie do tego zniechęcić. Przecież chcę iść tam dla siebie, wiem konkretnie czego chcę i co dokładnie mi te studia dadzą. Okazuje się jednak, że nabór na studia magisterskie trwa do 26 czerwca. Fajnie, zwłaszcza, że bronię się pod koniec lipca. Dzwonię więc do dziekanatu, i jak to w dziekanacie słyszę, że nic się nie da zrobić. Super. Czyli rok przerwy. Nie lubię przerw, dlatego dzwonię do swojej przyjaciółki Ady i żalę się jej, że życie jest bez sensu.

K: “No, ale Ada, a Ty nie masz tak, że im jesteś starsza, tym bardziej dochodzisz do wniosku, że nic nie wiesz i chcesz się uczyć, doskonalić, chodzić na warsztaty?”

A: “No tak. Ale, Kaśka Ty przecież tyle robisz, tyle ogarniasz, może potrzebny ci taki rok przerwy?”

K: “Nie!”


Wiem dokładnie jaki mam cel i czego chcę, jednak okoliczności są czasem (często) nie sprzyjające. Ruszyłam z blogiem 15 maja, od tego czasu mimo iż ruch na stronie jest duży, ludzie nadal wolą ze mną rozmawiać prywatnie na temat tego co napisałam, niż komentować moje wypociny. I chwała im za to. Mam przecież taki idealistyczny cel zmieniania świata i uświadamiania ludziom wokół, że powinni robić to, co lubią, bo tylko wtedy będą szczęśliwi. I tak, od tego czasu zaliczyłam, myślę, że kilkadziesiąt spotkań i rozmów. Do czego dążę? Ostatnio często słyszę:

IMG_4426_Fotor_Fotor_Fotor

Do bycia najlepszym w czymkolwiek brakuje mi jeszcze milion lat świetlnych, ale coś w tym jest. Spotykam się z ludźmi prywatnie, a rozmowa i tak zawsze schodzi na to, co i jak zrobić, żeby być w życiu szczęśliwym. I tak ludzie, przeze mnie rzucają pracę, otwierają firmy, rezygnują ze studiów, biorą w dłoń aparat i po prostu zaczynają działać. Cholera, to działa! Skoro działa i mam na swoim koncie parę przemian, to czemu nie robić tego na szerszą skalę. Zwłaszcza, że daję mi to szczęście, a jeżeli to, co daje mi szczęście, daję szczęście innym, to chyba tego chciałaś Kaśka. Żeby było jasne, kocham swoją pracę, w życiu chcę robić filmy, to jest mój zawód i moja pasja. Ale jedno 45 – minutowe spotkanie w tygodniu, takie, które naładuje mnie dodatkową energią (a może i innych), przecież nie zaburzy mojego rytmu życia. Dobra, wszystko ustalone, działam.

Po pierwsze: RACHUNEK SUMIENIA.

No tak, ale co ty Kaśka wiesz o publicznych wystąpieniach? W przedszkolu przemawiałaś do dzieci na trzepaku, nigdy nie byłaś nieśmiała, biłaś inne dzieci jak cię nie słuchały (Mamo naprawdę?). No nic check! W podstawówce występowałaś przed publicznością recytując wiersze. Check! W podstawówce również śpiewałaś w szkolnych konkursach, występując na scenie. Check! W liceum byłaś konferansjerką na szkolnym fekuszu (miałaś, wtedy założone skarpetki do sandałów, znajomi wyśmiewają cię do dziś). A co mi tam, check!  W liceum byłaś również przewodniczącą, duszą towarzystwa, nie bałaś się przemawiać do nauczycieli i do uczniów. Check! W pierwszej pracy, sprzedawałaś borówki na targu, krzyczałaś najgłośniej ze wszystkich, nie zwracając uwagi na innych, osiągając tym samym najlepsze wyniki sprzedaży na targu. Check! W liceum, grałaś w teatrze ludowym. Była publika? Była. No to check! W kolejnej pracy byłaś kierownikiem, nie raz musiałaś przygotowywać szkolenia, tłumaczyć się z wyników, lub motywować zespół. Check! Na studiach, przy publicznych wystąpieniach, trochę się stresowałaś, ale wychodziłaś na podest i mierzyłaś się z tematem, czasem nie wiedząc o czym dokładnie mówisz. Pół check!

Nie jest źle Kaśka, ale mogłoby być lepiej. Dlatego musisz się jeszcze dużo nauczyć. Wiem, pójdę na dodatkowe studia. W czasie tego roku, tak zwanej przerwy od studiów filmowych, nauczę się być dobrym mówcą.

IMG_4422_Fotor


No to poszłaś na studia Kaśka. 17500 zł za semestr? Nauczycie mnie tam przemawiać w kilku językach? Wliczone są w to wykwintne obiady? Dowiem się jak przetrwać apokalipsę? Nie no, bez jaj. Spokojnie Kaśka, bez uprzedzeń, przeczytaj, poznaj i dopiero oceniaj. No dobra.

Założenia podstawowe

W naszym rozumieniu coachingu kluczowa jest relacja coacha z indywidualnym klientem, zespołem i organizacją. W podejściu do coachingu koncentrujemy się na relacji coacha z indywidualnym klientem, zespołem i organizacją.

BLA BLA BLA

Adresaci

Osoby, które kierują ludźmi lub ich uczą: przełożeni, liderzy, szefowie, trenerzy, szkoleniowcy, mistrzowie i nauczyciele oraz osoby, którzy zamierzają takie role pełnić.

Po, co komu studia skoro jest mistrzem?

Cel

Studia, zgodnie ze specyfiką Laboratorium Psychoedukacji, koncentrują się na treningu „miękkich” umiejętności psychologicznych: jak zbudować relację służącą osobistemu i zawodowemu rozwojowi klienta. Uczymy jak inspirować klienta, by brał odpowiedzialność za określanie potrzeb, celów, wybór strategii i realizację.

Za 17500 zł? Niezły biznes.

Organizacja i tematyka zajęć

Program obejmuje łącznie 305 godzin lekcyjnych w formie 18 spotkań weekendowych w tym weekend wyjazdowy do ośrodka podwarszawskiego (pobyt wliczony w cenę studiów) oraz pięciodniowy trening interpersonalny w formule Grupy Otwarcia®.

Weekend wyjazdowy. Super!

Opłata za całe studia:
16 790 zł + pobyt (zakwaterowanie i wyżywienie) w trakcie Grupy Otwarcia® ok. 480 – 1070 zł (w zależności od ośrodka).

Ej! Wyjazd miał być wliczony w cenę studiów, coś mi tu nie gra.

Dokument ukończenia studiów

Absolwenci otrzymują przewidziane ustawą świadectwo ukończenia Studiów.

Nie? Naprawdę? Dziękuje.


Spokojnie, nie ma się co zrażać, są jeszcze inne uczelnie, ludzie od których możesz się uczyć lub po prostu zacznij to robić, czytaj książki i ucz się na własnych błędach. Jak uznasz, że się nie nadajesz, to po prostu będzie kolejne doświadczenie. Będziesz opowiadać swojej córce jaka to mama była szalona i próbowała nowych rzeczy. No to start!

board-776688_1280

Przeczytałam dotychczas trzy książki: “Mówca doskonały” Agaty i Jerzego Rzędowskich, “Komunikacja kreatywna” Jerzego Strączka oraz “Obudź w sobie olbrzyma” Anthonyego Robbinsa. Dzięki temu napisałam pierwszy wykład na 30 minut dla licealistów, bowiem uznałam, że zabrakło mi w liceum zajęć na godzinie wychowawczej, na których przychodzi ktoś i mówi: “Możecie wszystko!” poszukajcie w sobie co chcecie i zacznijcie to robić. Zadawajcie sobie pytania i szukajcie odpowiedzi. Książki te uświadomiły mi również, co znaczy mówić ciekawie, jak być słuchanym, jak nie nudzić ludzi, jak sprawić by to co mówisz zostało w ich głowach i skłoniło ich do działania. Dowiedziałam się, jakie są najczęściej popełniane błędy. Zobaczyłam najlepsze przemówienia mistrzów takich jak Winston Churchill czy Abraham Lincoln. Skłoniło mnie to do poszukania tych przemówień, które pociągnęły za sobą tłumy np. expose z 1940 r.  w dniu objęcia kierownictwa gabinetu wojennego Winstona Churchilla czy przemówienie Pawła z Tarsu do Ateńczyków na Arcopagu z ok. 50 r. n.e. Oczywiście, że te przemówienia dotyczyły rzeczy najważniejszych, często na granicy życia i śmierci, ale ja przecież chcę mówić o indywidualnym życiu i odnalezieniu w nim sensu – to przecież też jest ważne.

xnegativespace-6-690x460.jpg.pagespeed.ic.yME1adGzoL

Następnie, napisałam własne przemówienie, które jeszcze dojrzewa, zmienia się i staje się coraz lepsze.

to-write-224591_1280

Kolejnym krokiem było obejrzenie wykładów Anthonyego Robbinsa, setek wykładów na konferncjach TEDx z całego świata i wreszcie polskich odpowiedników. I muszę Wam powiedzieć, że niektóre były genialne, inne nie skupiały mojej uwagi, były też takie, które miałam ochotę wyłączyć po pierwszych pięciu minutach. A to oznacza, że ludzie się uczą, że każde takie wystąpienie jest kolejnym sprawdzianem.

Jeden z moich ulubionych wykładów niesamowitej Dianny David.

Musiałam również ustalić target wieku moich odbiorców. Przygotowałam więc przemówienie do ludzi uczących się w liceach, technikach, szkołach zawodowych. Dlatego, że tak jak pisałam, ja w ich wieku chciałabym poznać kogoś, kto mi powie poszukaj, zacznij i cokolwiek się nie będzie działo nie poddawaj się. Albo po prostu spróbuj inaczej. Albo, żeby nie wybierać studiów, po których będzie dobra praca. Albo, to, co teraz robisz i czego się uczysz będzie miało odniesienie za kilka lat. Albo, żeby zadawać sobie pytania: kim jestem? czego chcę? dlaczego spędzam czas z tymi ludźmi? co robię teraz dla siebie? dlaczego tak się ubieram? jak widzę siebie za kilka lat? Oczywiście, że liczę się z tym, że jest to wiek życia tu i teraz. Imprez, przyjaciół, beztroski ale jest to też czas wyborów. A im szybciej wybierzemy, tym szybciej spełnimy swoje marzenia. Odnośnie marzeń, obawiam się, że coraz mniej osób ma odwagę marzyć i coraz mniej zastanawia się nad tym jakie ma marzenia. Cięgle słyszę, chciałbym wygrać w lotto. Co to za marzenie? Co zrobiłbyś z tymi pieniędzmi? Pojawia się cisza. “Jak to, co? Wyjechałbym, podróżował, zwiedzał świat” I tyle? Jaki świat? Jak wyglądałyby te podróże? I wtedy słyszę, zawsze to samo: “Jak wygram, to pogadamy.” Ale skoro nie wiesz po co chcesz wygrać, to nie wygrasz i nie pogadamy.

possible-379215_1280

Ok. Zacznę od września, od swojego liceum. Jako absolwentka, której nikt nigdy nie pytał, bo wiedział, że nic nie usłyszy. Jako uczennica trójkowa, której wmawiano, że nic nie osiągnie. Pamiętacie naszego wychowawce? 😉 Moje 30 minut, jedna godzina wychowawcza. Trzymajcie kciuki!


Dobra wystarczy marzeń na dziś, zabieram się za pisanie pracy. Dobrego długiego weekendu.

IMG_4423

Follow:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *