Co najgorszego może się stać?

Czas czytania: 6 minuty
Image

POSŁUCHAJ

Wstałam rano i pomyślałam, że się do tego nie nadaje. Do mojej nowej roli, którą sobie napisałam, wierząc głęboko, że jest moją misją życiową. Jestem dobra w tym, co robię teraz, a bycie w czymś dobrym to już niezły powód, żeby trwać w tym na zawsze. To, że nie czuję się tutaj sobą, że coś mnie uwiera, że już tego nie chce, wcale nie musi znaczyć, że nie warto poświęcić kolejnych lat życia na robienie filmów. Skończyłam w końcu 5 lat studiów, a kolejne 5 lat doświadczałam tej drogi. To w sumie 10 lat w zawodzie, który właściwie nie zmienia świata, a na pewno nie na tyle ile bym pragnęła. Nie wiem, czy bycie w tym dobrą, to dobrze czy jednak źle?

Podejmowanie decyzji przychodzi mi z łatwością. Jestem z tych, którzy myślą, robią i niecierpliwią się na efekt. Zmiana drogi przyszła mi więc szczególnie łatwo, bo moje wyobrażenie o drodze było jasne. Ale jak to na drodze bywa, pojawiają się przeszkody, dzikie zwierzęta, rozstaje, ciemność i wątpliwości.


PRAWDA NIE/ZNANA

Krótko mówiąc, jestem szczęśliwy, bo śpiewam, a nie na odwrót. 

Autor nieznany

Nie wiem, czy byliście kiedyś w takim momencie życia, że wasza prawda była już nieaktualna? Wstaliście rano z poczuciem „nie chcę tego dalej robić”? Kładliście się spać, myśląc „to nie to”, „to nie jestem ja”? A potem pojawiała się rzeczywistość. Rachunki do opłacenia, rodzina do zaopiekowania i oczekiwania do spełnienia.

To bardzo trudne w takich okolicznościach rzucić wszystko, jak w amerykańskim filmie i zacząć od nowa. Głównie dlatego, że trzeba znaleźć jakieś „nowo”. A żeby znaleźć jakieś nowo, to trzeba pogrzebać w sobie, zadać sobie pytania, na które być może wcale nie będziemy chcieli znać odpowiedzi. Albo – co gorsza – cofnąć się do dzieciństwa, żeby zobaczyć, co dawało nam największą radość. Lub uświadomić sobie, że się zmieniliśmy i to, co kiedyś było nieosiągalnym marzeniem, wydarzyło się i potrzebujemy pójść dalej.

Wydawało mi się zawsze, że zawód wybiera się jeden na całe życie. Człowiek się uczy, doświadcza, mierzy z przeciwnościami, aż wreszcie następuje ten błogosławiony moment, w którym staje na podium i mówi sobie: „Stało się, robię to, co kocham, więc jestem szczęśliwym i spełnionym człowiekiem. Ludzie mnie cenią, więc jestem coś warty.”. To taka pułapka życia, że gdzieś tam na horyzoncie jest ten szczęśliwy koniec, który się stanie, jak zrobimy wystarczająco dużo, nauczymy się odpowiednio wiele i pokonamy dokładnie wszystkie przeszkody.


DROGA NIE/WYBRANA

Zdarzyło mi się niegdyś ujrzeć w lesie rano dwie drogi: pojechałem tą mniej uczęszczaną – reszta wzięła się z tego, że tą wybrałem. 

Robert Frost „Droga niewybrana”

Wkroczyłam teraz na drogę, która okazuje się nie mieć końca. Niosę ciężki bagaż i nie wiem czego mam się pozbyć. Gdzieś tam ktoś trzyma mnie za rękę, ale decyzje muszę podjąć sama. Nie mogę się nigdzie ukryć ani wycofać. Mogę jedynie usiąść i znaleźć odpowiedź w sobie. A jeszcze wczoraj byłam w ciepłym domu, otoczona komfortem i stabilizacją. Wiedziałam co będzie potem i jak zareagować, gdy coś się dzieje. Czasami bolała mnie głowa i ogarniał stres, ale kto dziś tego nie doświadcza?

I nagle zostawiam za sobą wszystko, co miałam, by ruszyć w podróż po górach i dolinach. Przez rzeki i pustynie. W słońcu i w burzy. Na własne życzenie. A przecież ja nie umiem chodzić po górach i nie mam odpowiednich butów, jak będzie ulewa. Umiem trochę pływać, ale nie jestem pewna, że dam radę przepłynąć rzekę. Boje się ciemności i nie umiem czytać z gwiazd. Sama jestem przerażona, więc jak mam być dobrym towarzyszem dla kogoś?

A taką wybrałam dla siebie teraz rolę. Bycie towarzyszem w najtrudniejszej podróży, jaką jest życie. Ze wszystkimi trudnościami, słabościami, problemami, wyzwaniami i wyborami. Z ludźmi, którzy mają niepowtarzalne zdolności i talenty. Z geniuszami, którzy nie dostrzegają swojego potencjału, albo są go na tyle świadomi, a świat go nie dostrzega. Z tymi, którzy znają odpowiedzi na pytania, tylko nikt im ich jeszcze nie zadał.

Skąd mam wiedzieć, czy nadaje się do bycia tą dobrą duszą, która poda kompas z czyjegoś plecaka, abyśmy razem doszli do celu? Na ile mam w sobie pokory i cierpliwości, żeby nie narzucać drogi? Czy mam siłę dać wsparcie, kiedy zabłądzimy? Ile jest we mnie dobrego kompana, który pobędzie w ciszy, jak trzeba? Czy dobry ze mnie słuchacz i uważny towarzysz? Czy ja jestem godna i warta uczestniczenia w tej drodze? I w ogóle skąd mam wiedzieć, że ktoś kiedykolwiek będzie potrzebował właśnie mnie?

Pierwszy raz naprawdę czuje odpowiedzialność, bo to wydaje mi się takie ważne. Nie czułam jej przy milionowych budżetach ani przy organizacji produkcji, w których brało udział kilkadziesiąt osób. Nie czułam jej, kiedy coś się waliło lub przekraczaliśmy czas. Zawsze powtarzałam sobie, że przecież nie ratujemy życia, nie zależy od nas inny człowiek, bo umówmy się, jeśli nie powstanie program telewizyjny czy serial, to po prostu go nie obejrzysz. Nic więcej nie może się stać, choć mój stres i przejmowanie się narastało do takich rozmiarów, jakby ktokolwiek bez obejrzenia puszki na stoliku RTV miał zejść z tego świata.

To nie była prawdziwa odpowiedzialność. A teraz jest. Pojawiają się prawdziwi ludzie, którym na czymś zależy, którzy czegoś chcą, o coś im chodzi.


MOŻLIWOŚCI NIE/WYOBRAŻALNE

Najważniejszą rzeczą w życiu nie jest czerpanie korzyści z zysków. Każdy głupiec może to zrobić. Naprawdę ważne jest, aby czerpać zyski ze swoich strat.  

William Bolitho

Zauważyłam, że kiedy pojawia się marzenie, albo jakiś cel automatycznie pojawiają się też wątpliwości. A im bardziej mi na czymś zależy, tym te wątpliwości zdają się nie mieć końca. Co robić, kiedy serce krzyczy, że to właściwa droga, a głowa tworzy setki złych scenariuszy? O tym sposobie dowiedziałam się od Damiana i zawsze, kiedy go stosuje, każdy problem staje się jasny, a możliwości niewyobrażalne. 

CO NAJGORSZEGO MOŻE SIĘ STAĆ?

Zdefiniuj najgorszy scenariusz, to znaczy wyobraź sobie najgorszą rzecz, która może ci się przydarzyć, gdy gonisz za swoim marzeniem. Na przykład, jeśli twoim celem jest założenie firmy, najgorszym scenariuszem jest porażka.

OK, STAŁO SIĘ.

Zaakceptuj ten scenariusz. Poczuj się tak, jakby się to już stało, z całym przekonaniem, że tak właśnie miało być i to jest dla ciebie dobre.

CO ZROBIĆ, ŻEBY SIĘ TO NIE STAŁO?

Zrób plan, jak uniknąć tego scenariusza, więc, zamiast myśleć o swojej przyszłości i prawdopodobieństwie, że nie dostaniesz tego, czego chcesz, spróbuj zrobić plan, aby cofnąć się po porażce, a jeśli tylko będziesz postępować zgodnie z tym planem, jestem w 100% pewna, że będziesz wdzięczny.

Nauczyciele jiu-jitsu oferują swoim uczniom następującą naukę: „Zginaj się jak trzcina, nie opieraj się jak dąb”. Dlaczego opony w naszych samochodach znoszą tarcie, zużycie, wstrząsy i żwir? Ponieważ akceptują te niedogodności, te przeszkody, współpracując z nimi, formując się z nimi dzięki ich miękkiej i gumowatej fakturze. Opony to dla mnie lekcja, bo można z tych opon wziąć coś dla siebie i również otworzyć się, zaakceptować, a nawet współpracować z niedogodnościami i przeszkodami. Możemy to zrobić.


Czy wziąłbyś milion dolarów za to, co masz?

Kiedy zadasz sobie to pytanie, wszystko, co przed tobą przestaje mieć znaczenie. Amerykański filozof Logan Pearsall Smith powiedział: „Są dwie rzeczy, do których należy dążyć w życiu: po pierwsze, zdobyć to, czego chcesz; a potem cieszyć się tym. Tylko najmądrzejsi z ludzkości osiągają drugie”. A Marek Aureliusz napisał „Do szczęśliwego życia potrzeba bardzo niewiele; to wszystko jest w tobie„.

Teraz jeszcze bardziej, niż wcześniej myślę, że wszystkie odpowiedzi są w nas. Często jednak nie dajemy sobie na nie miejsca. Przestrzeni, na błądzenie i odkrywanie. Dzisiaj rano chciałam, żeby ktoś mi powiedział „Tak nadajesz się”, ale wieczorem już wiem, że to czy się nadaje, czy nie, właściwie nie ma znaczenia, bo ważne jest to, do czego mnie to doprowadziło. Do docenienia drogi. Do wdzięczności, że mam szansę zadawać te pytania. Do próbowania i poszukiwania. Do dawania siebie, bez oczekiwań, że ktoś będzie chciał to brać.

Ludzie nie mają w zwyczaju odtrącać ręki, która chce pomóc, a jeśli to zrobią, to mam jeszcze jedną rękę

5 679 Wyświetleń
Follow:
Udostępnij:

Komentarzy: 5

  1. 17 listopada 2020 / 11:15

    Nice. Bardzo w tych klimatach jest piosenka „It was in me” Avril Lavigne (uwielbiam i polecam się wsłuchać) 🙂 Osobiście myślę, że nawet tworząc filmy MOŻNA zmienić czyjeś życie – ważne tylko aby tworzyć te… odpowiednie 😉 Ale jeśli czujesz inną drogę, to to też jest ok. I tak jak piszesz – trudno być w tym czymś super od początku, bo to po drodze się do tej roli „przystosowujemy”. Powodzenia w podążaniu drogą misji 💚

    • Katarzyna Stefańska
      Autor
      19 listopada 2020 / 10:27

      W punkt.
      All I needed was a little faith in my life All I needed was a little trust in myself All I needed was to find the truth in my heart
      Myślę, że refren pięknie wyraża to, co czuje.

      Jeśli chodzi o to, co napisałaś, że tworząc filmy można zmienić czyjeś życie – to zgadzam się w pełni, nie wiem tylko czy wypruwanie sobie żył i skracanie własnego życia jest tego warte. Odpowiadam tylko za własne doświadczenia i doświadczenia moich znajomych i czasami to co ogląda się z zapartym tchem jest wynikiem, jak to się u nas mówi krwi koryta na planie.

      Nie mniej zawsze jest dużo szarości i tak jak już dopowiedziałam w podcaście jestem za tę drogę wdzięczna, bo poznałam tam też mnóstwo wspaniałych ludzi.

      Dziękuje za feedback i za piosenkę ❤️

  2. 19 listopada 2020 / 18:41

    Wspaniałe miejsce! Jest tu ładnie i mądrze i chętnie pozostanę wierną czytelniczką. Mam do nadrobienia kilka tekstów, bo dopiero tu trafiłam, ale hej! mam czas! Pozdrawiam i ściskam w te z lekka mroźne dni! 🙂

    • Katarzyna Stefańska
      Autor
      20 listopada 2020 / 18:15

      Jedna z moich ulubionych blogerek 🙂 dziękuje, że jesteś!

    • Katarzyna Stefańska
      Autor
      20 listopada 2020 / 18:24

      Jedna z moich ulubionych blogerek 🙂 dziękuje, że jesteś!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *